Wstyd i hańba!

Drukuj

My, ludzie pielęgnujący i wyznający liberalne wartości, nie jesteśmy ślepymi i bezdusznymi wrogami Kościoła katolickiego, lecz upartymi strażnikami demokracji, Konstytucji, prawa, wolności i neutralności światopoglądowej. Nie zgadzamy się na dalsze podważanie bezstronności i zależności instytucji państwowych wobec religii. Zarazem nie pragniemy walki z Kościołem katolickim, a rzeczywistego, niezbędnego i zdrowego rozdziału Kościoła katolickiego od państwa.

Jednakże inicjatywa ustawodawcza „Świecka szkoła”, której celem jest zniesienie finansowania katechezy ze środków publicznych, sprowokowała działaczy Fundacji Stypendialnej „Dzieło św. Kingi” do wstydliwego kontrataku i wystosowania petycji, by „odstąpiono od dofinansowania pisma Liberte! ze środków rządowych i samorządowych”. Jak podkreśla redaktor naczelny Liberte!, Leszek Jażdżewski, wszelkie dotacje przyznawane były w otwartych konkursach, a dofinansowania na kolejne lata nie są zagwarantowane.

Treść apelu wystosowanego przez Fundację Stypendialną „Dzieło św. Kingi” powinna budzić nasz sprzeciw i opór, bowiem inicjatorzy cynicznie szydzą z odmiennej intuicji i wrażliwości społeczno-politycznej. Zatracili się w pragnieniu i marzeniu o jednorodności kulturowej i światopoglądowej. Zapominając tym samym, że siłą i bogactwem dojrzałego społeczeństwa jest rozwój i ewolucja w duchu pluralizmu, różnorodności i wielobarwności. Przedstawiciele Fundacji zarzucają „promowanie lewicowej ideologii ze wszystkimi typowymi dla niej wynaturzeniami”, oskarżają dziennikarzy i publicystów Liberte! o „promowanie aborcji”. Natomiast „ateizacją przestrzeni publicznej” nazywają próbę przywrócenia równowagi i uporządkowania zaburzonych i chaotycznych relacji między państwem, a Kościołem katolickim. Przejawy ludzkiego miłosierdzia, tolerancji, szacunku dla odmienności i troski o godność każdego człowieka charakteryzują „oswajaniem homoseksualizmu”. Nie możemy się godzić na tak haniebną, bezwstydną i płytką narracje w polskiej przestrzeni publicznej.

Ponoć impulsem do powołania Fundacji Stypendialnej „Dzieło św. Kingi” były słowa Jana Pawła II o potrzebie „wyobraźni miłosierdzia w duchu solidarności z bliźnim”. Niezwykle mi przykro, że inicjatorom apelu zabrakło dziś zarówno wyobraźni, jak i miłosierdzia.

 

Czytaj również